WYDARZENIA

Lekcja Przedsiębiorczości

Skąpani...w blasku słońca podczas pracy na lekcji!

Wykorzystując piękną pogodę wczoraj i dziś, klasy pierwsze podczas podstaw przedsiębiorczości poszły na spacer do parku.

Po drodze przyglądaliśmy się pustym lokalom handlowym i usługowym (jest ich przy ul. Wojska Polskiego całkiem sporo), a potem młodzież analizowała przyczyny takiego stanu rzeczy i zastanawiała się, co można by tam było zrobić, żeby...oczywiście zarobić.

Przyczyn wspólnie znaleźliśmy kilka, m.in.
- duży ruch samochodowy (głównie tirów) ale niewielki ruch pieszych;
- mała potrzeba dokonywania zakupów, bo zagęszczenie ludności jest mniejsze, niż na osiedlach, na których są bloki, a jednocześnie są tam już sklepy, więc powielanie profilu ich działalności jest bez sensu;
- przestrzeń w lokalach wydaje się być sprofilowana pod handel, więc jeśli ktoś chciałby wykorzystać je inaczej, to wymagałoby to sporych nakładów finansowych;
- bo nie jest to centrum... Okazało się przy okazji, że Łomża jest na tyle specyficznym miastem, że trudno określić, gdzie jest jej centrum.

Pojawiło się kilka pomysłów na zagospodarowanie tych miejsc...Jednym z ciekawszych moim zdaniem jest...przerobienie ich na lokale mieszkalne, na które popyt w Łomży jest dużo większy, od popytu na lokale handlowe.


Jedna z grup wymyśliła wprowadzenie gaming'u do któregoś z lokali. Właściciel mógłby wynajmować pomieszczenia na turnieje sportowe dla graczy oraz w celu przetestowania gier przez osoby, które nie są pewne, czy chcą je zakupić. Z usług mogliby również korzystać ci, których nie stać na zakup gry ale chcieliby spróbować się z nią zmierzyć. Przy okazji można by było wypić kawę i coś przekąsić.

Krótko mówiąc: właściciele lokali w okolicy: bierzcie się do roboty a może dzięki pomysłom naszej młodzieży zarobicie .

Na warsztat wzięliśmy też park...nie, nie Jana Pawła II. Ten zagospodarowany jest całkiem nieźle. Park Jakuba Wagi. Młodzież doszła do wniosku, że brakuje w nim placu zabaw, wybiegu dla psów, jakiegoś niewielkiego boiska, lepszej nawierzchni chodników, ścieżek rowerowych i ..porządnego parkingu! Niewykorzystana również pozostaje scena. A...zapomniałabym...zarobić w parku można na gofrach i kebabach.

Jak widać nasi uczniowie mają żyłkę przedsiębiorcy  na pewno są kreatywni i chętnie dzielą się swoimi pomysłami, za co jestem im bardzo wdzięczna.

Dziękuję Wam za tą wspólną, inspirującą wycieczkę. Mam nadzieję że nie ostatnią!
I.B.

Avatar Slide Galleria